Slider
31 Maj

Masz zarejestrowane wzory przemysłowe? Informuj o tym gdzie się tylko da!

Zarejestrowałem dla pewnego przedsiębiorcy kilka wzorów przemysłowych. Niedawno poinformował mnie, że jego główny konkurent zaczął wprowadzać na rynek bardzo podobne przedmioty. Przygotowujemy się więc do procesu o naruszenie. Zapytałem go czy informował gdzieś, że swoje wzory chroni. Odpowiedział, że nie. No i niestety moim zdaniem to duży błąd.

Po co rejestruje się wzory przemysłowe?

W większości przypadków aby uzyskać ochronę prawną na swoje produkty.

Jednak sam fakt rejestracji wzoru nie zabezpieczy Cię przed działaniami innych firm. Te często dość bezrefleksyjnie kopiują produkty konkurencji, które świetnie się sprzedają.

Tym samym oszczędzają czas i pieniądze związane z zaprojektowaniem konkretnego przedmiotu a później jego promocją.

 

Dzięki temu mogą zaproponować niższą cenę… co uderza w uczciwe firmy.

 

Mając zarejestrowane wzory można walczyć z tym procederem. Nikt Cię jednak w tej walce nie wyręczy. Widząc, że ktoś narusza Twoje prawa musisz samodzielnie dochodzić sprawiedliwości w sądzie. Po prostu zbierasz dowody i z pomocą np. rzecznika patentowego – pozywasz nieuczciwego konkurenta.

A w sprawach spornych mało kiedy mamy do czynienia z sytuacjami oczywistymi.

 

Jedna z moich wykładowczyń na aplikacji mówiła wręcz:

Sytuacje typowe to wypadek przy pracy.

 

Konkurent najczęściej będzie się mocno wzorował na Twoim produkcie.

Rzadko kiedy skopiuje go w najdrobniejszych szczegółach. W takiej sytuacji jako pełnomocnik muszę dokonać szczegółowej analizy. Wykazuję więc, że różnice pomiędzy wzorami są na tyle niewielkie, że na zorientowanym użytkowniku nie wywołują odmiennego ogólnego wrażenia.

Strona przeciwka oczywiście będzie przedstawiać odmienne argumenty i dowody.

Na końcu sędzie oceni to wszystko i podejmie decyzję kto ma rację.

 

Co chcę Ci przez to powiedzieć.

Wejście w spór zawsze wiąże się z pewną dozą niepewności.

To jak wysokie jest ryzyko zależy od okoliczności konkretnej sprawy.

Poza tym cały proces trwa miesiące lub lata… i kosztuje.

Proces to ostateczność – pomyśl o prewencji!

Osobiście uważam, że jeżeli poniosłeś nakłady na uzyskanie ochrony to powinieneś głośno o tym mówić. Właściwie gdzie się tylko da:

  • na oficjalnej stronie firmowej;
  • w materiałach reklamowych;
  • w filmach promocyjnych, wywiadach;
  • na opakowaniach produktów.



Takie działania mają dwa główne atuty.


1 – Budujesz wizerunek nowoczesnej profesjonalnej firmy.

Widząc świadectwa rejestracji na stronie internetowej klienci uznają, że masz innowacyjną firmę. W końcu stworzyłeś pewne rozwiązania, które następnie zgłosiłeś do ochrony. Takie osoby najczęściej założą, że swoje rozwiązania opatentowałeś.

Jest to co prawda inna forma ochrony, ale dla Twojego wizerunku jest to pomyłka na plus.

Portfolio zarejestrowanych wzorów uwiarygadnia Cię również wśród partnerów biznesowych. Firmy współpracujące z Tobą wiedzą, że sprzedają produkty dobrze zabezpieczone. Mogą to również w promocji i reklamie wykorzystywać.

 2 – Odstraszasz konkurencję.

Nawet skopiowanie konkretnego produktu wymaga niemałego nakładu czasu i pieniędzy. Kiedy ktoś zabieraj się do takiego zadania musi wcześniej dany produkt kupić i dokładnie przeanalizować.

I wyobraź sobie teraz taką sytuację:

Konkurent chcąc zamówić Twój produkt już na stronie sklepu trafia na informację o ochronie prawnej. Kiedy otrzymuje przesyłkę znajduje na opakowaniu oznaczenie informujące go o tym, że jest to wzór zarejestrowany. A każda próba skopiowania grozi procesem sądowym.

 

Gwarantuje Ci, że taka osoba dwa albo trzy razy zastanowi się czy powinna kopiować akurat Twój produkt. Niekiedy bowiem stworzenie matryc i ogólnie całej produkcji kosztuje kilkadziesiąt tys. zł. Istnieje duża szansa, że 8/10 osób informacja o ochronie skutecznie odstraszy.

Działania prewencyjne mogą Ci przynieść dużo korzyści.

 

Podsumowując.

Pamiętaj, że “leczenie” skutków naruszenia bywa szalenie trudne.

Ktoś może stworzyć imitację Twojego produktu, ale bardzo słabej jakości. Informacja o tym, że Twoja firma się zepsuła szybko pójdzie w świat. Jak w takiej sytuacji skutecznie walczyć o odzyskanie wizerunku?

Poza tym jeżeli naruszyciel zainwestował w produkcję np. 60 tys. zł to gwarantuję Ci, że tak łatwo z biznesu się nie wycofa. Po wysłaniu wezwania do zaprzestania naruszania prawa zacznie się jedynie lepiej kryć. W takim przypadku nie ma innego wyjścia jak wejść z nim w spór.

W kontekście tego wszystkiego uważam, że rejestracja wzorów przemysłowych to jedna rzecz. Kolejną, nie mniej ważną powinna być polityka informowania o uzyskanej ochronie. Dzięki temu zniechęcisz do kopiowania Twoich produktów dużą część potencjalnych naruszycieli.

Ostatecznie chodzi przecież o to abyś spokojnie robił biznes a nie chodził po sądach.

 

Na koniec myślę, że powinno Cię zainteresować poniższe nagranie:

Mikołaj Lech

Potrzebujesz pomocy prawnej? Skontaktuj się ze mną:
+48 575 999 710
mikolaj@lech.bydgoszcz.pl

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Mariusz Wrzesień 22, 2016 o 11:28

No proszę, a wydawałoby się, że wystarczy tylko wzór zarejestrować i nie trzeba się martwić. A jednak… dobrze wiedzieć

Odpowiedz

Mikołaj Lech Wrzesień 25, 2016 o 17:25

No tak właśnie myśli wiele osób. Co więcej o rejestracji wzoru przemysłowego mów “patent”.
Pozdrawiam

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: