Mikołaj Lech

rzecznik patentowy

Prawnik, specjalizuje się w prawie własności przemysłowej, zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz prawie autorskim.
[Więcej >>>]

zarejestruj znak towarowy

Często powtarzam, że marka to najcenniejsze aktywo firmy. Jeżeli mądrze zainwestujesz w jej rozwój – klienci odwdzięczą się poleceniami. To truizm, że przedsiębiorcy z dobrą opinią mogą żyć z samych rekomendacji. Rozpoznawalna nazwa firmy jest autentycznym magnesem na klientów. To z kolei kusi osoby, które chciały by przejąć do niej prawa. Tak, markę da się ukraść! Dlatego w tym artykule opisałem jak chronić nazwę firmy od strony prawnej.


 

5 najczęstszych mitów o tym jak chronić nazwę firmy

Zauważyłem, że wśród wielu osób panuje dziwne przekonanie, że nie robiąc nic prawo chroni ich markę. Wydaje im się to oczywiste. Nie znają szczegółów bo nie są prawnikami, ale podskórnie czują, że przecież jakoś musi to być uregulowane. Częściowo mają rację, ale ochrona bez formalnej rejestracji w Urzędzie Patentowym jest minimalna. Poniżej zestawienie mitów, z którymi najczęściej się spotykam jako rzecznik patentowy.

 

1. Rejestracja firmy w CEIDG lub KRS daje prawa do nazwy.

Założenie od strony formalnej działalności gospodarczej lub spółki nie chroni nazwy firmy. Za tym musi iść faktyczne komercyjna działalność na rynku. Może być przecież tak, że ktoś wskaże “na górkę” w PKD np. 20 branż w których działa. Ochrona nazwy firmy z tytułu np. Kodeksu Cywilnego, będzie obejmować tylko to co faktycznie oferujemy.

Poza tym żaden urzędnik nie weryfikuje nazw firm. Efektem jest to, że w Centralnej Ewidencji Działalności i Informacji Gospodarczej (CRIDG) jednoosobowych działalności z nazwą Art-Bud… jest ponad 700. W zakresie nazewnictwa firm Panuje straszny bałagan.

 

2. Mam prawa autorskie do nazwy firmy bo ją wymyśliłem.

To częsty mit. Ludzie żyją w przekonaniu, że prawo chroni każdy efekt ich wysiłków intelektualnych. Jeżeli chodzi o prawo autorskie to zabezpiecza ono utwór.

Problem w tym, że sądy uznają, że jedno słowo a nawet proste ich zestawienia nie są utworami. Chodzi o to, że jest to “zbyt drobna materia” aby można było w niej odcisnąć swoje piętno twórcze.

Zauważ, że pojedyncze słowo może się składać nawet z jednej litery np. “a”. Są też trzy-literowce jak BMW czy krótkie słowa APPLE. Gdzie jest granica fantazyjności od której można mówić o utworze?

Dużo dalej.

Nie da się wykluczyć, że słowo może spełniać wymogi stawiane przed utworami. Musi to być jednak określenie ekstremalnie wręcz udziwnione i fantazyjne. Moim zdaniem 99,9% nazw firm się do tego nie kwalifikuje.

 

3. Kupiłem domenę internetową więc jestem bezpieczny.

Kolejnym mitem związanym z tym jak chronić nazwę firmy jest kupno domeny.

W świetle prawa nie można stać się właścicielem domeny internetowej. Możesz za to czasowo być wpisanym jako jej abonent. To konstrukcja zbliżona do wynajęcia mieszkania na rok. Przez ten czas możesz z domeny korzystać. Sam fakt rejestracji nie daje Ci jednak wyłączności do nazwy firmy. Te prawa, jak już pisałem, powstają w następstwie komercyjnego używania marki.

Jeżeli więc pod daną domeną postawiłeś sklep, to po kilku miesiącach możesz poważnie rozważać czy “przepisy darmowe” już chronią jego nazwy. Tylko, że to nigdzie nie będzie odnotowywane! O tym czy te przepisy faktycznie chronią Twoja nazwę firmy oceni sędzia. Spór obarczony będzie jednak dużą dozą niepewności co do wyniku.

 

W kontekście domeny zachęcam Cie do obejrzenia poniższego nagrania.


 

4. Zrobiłem poszukiwania w Google.

Wybierając nazwę firmy ludzie odruchowo sprawdzają w Google czy jest wolna. Jeżeli nie znajdą kolizji uważają nic nie stoi na przeszkodzie wejścia w daną nazwę.

Takie poszukiwania są daleko niewystarczające. Znam firmę, która działała normalnie, ale nie czuła potrzeby zakładania strony internetowej. Po prostu wszystkich klientów pozyskiwała z przetargów. Gdyby ktoś sugerował się przy wyborze nazwy firmy tym czego nie znalazł w Google – naruszył by prawa mojego Klienta.

Poza tym Google pokazuje tylko wyniki lokalne. A może być przecież tak, że konkurent z Niemiec chroni znak towarowy o identycznej nazwie na całą Unię Europejską. Jeżeli jego marka firmy nie jest obecna na polskim rynku, wyszukiwarka nic Ci nie wyświetli. Od strony prawnej wybranie taką nazwę firmy będzie książkowym wręcz naruszeniem prawa.

Jak chronić nazwę firmy?5. Sprawdziłem, nie ma identycznego znaku towarowego.

Bardziej świadome osoby robią poszukiwania w bazie Urzędu Patentowego. Jeżeli nie znajdują znaku towarowego o takiej samej nazwie zakładają, że mogą się nią posługiwać. To mit. Gdyby znaki towarowe były chronione tylko na identyczność to ten monopol prawny byłby fikcją. Wystarczyło by dodać do nazwy jedną literkę, myślnik lub inną grafikę aby obejść prawo. Tak łatwo oczywiście nie jest 🙂

Znaki towarowe chronione są również na podobieństwo. Przepisy nie wskazują jak należy je mierzyć. To zostało ukształtowane na przestrzeni ostatnich 20 lat przez sądy.

Robiąc poszukiwania w bazach urzędowych powinieneś:

  • sprawdzać nie tylko znaki identyczne ale i podobne;
  • ocenić czy twój znak towarowy może wprowadzać w błąd czy nie.

Odpowiedź na to ostatnie pytanie jest kluczowa dla Twojego biznesu. Musisz mieć pewność, że jeżeli ktoś Cię pozwie to w sądzie się wybronisz. Aby uniknąć błędu na tym etapie warto korzystać z pomocy rzeczników patentowych.

Sam takich badań robię dużo. Jeżeli znajduję kolizję to wskazuję jak Klient powinien swój znak dostosować do rejestracji. Wszystko po to aby obejść konkurencję.

 


 

Jak chronić nazwę firmy za pomocą Urzędu Patentowego?

Najsilniejszą ochronę prawną uzyskujesz wtedy, kiedy zarejestrujesz swój znak towarowy. To pojęcie typowo prawne, ale w praktyce chodzi o nazwę lub logo. Przeszło 99% zgłoszeń dotyczy jednej z tych dwóch form ochrony. Znak towarowy to każde oznaczenie, które służy do odróżniania towarów i usług na rynku.

 

Przykład:

Jak chronić nazwę firmy za pomocą znaku towarowego?

 

Ochrona nazwy firmy poprzez taką rejestrację ogranicza się do:

  • terytorium kraju lub regiony (np. Unia Europejska);
  • formy znaku (nazwa lub logo);
  • wskazanych towarów i usług;
  • czasu (10 lat z możliwością przedłużenia ochrony).

 

Co zyskuję dzięki zastrzeżeniu nazwy firmy?

To czego nie dają Ci przepisy darmowe – pewność prawną.

Po przejściu całej procedury Urząd Patentowy przyzna Ci świadectwo ochronne. Będziesz tam wskazany jako właściciel praw do nazwy firmy. Dzięki temu, jeżeli dojdzie do sporu, wystarczy, że rzucisz na stół taki dokument i nikt nie będzie kwestionował Twoich praw.

Przy znakach niezarejestrowanych to samo musiałbyś wykazywać setkami dowodów.

Po drugie pamiętaj, że w Urzędzie Patentowym panuje zasada “kto pierwszy ten lepszy”. Oznacza ona, że prawo ochronne do danej nazwy lub logo zostanie przyznane temu, kto szybciej złoży wniosek.

Jako rzecznik patentowy znam masę przypadków kiedy o takie zgłoszenie pokusiła się konkurencja. Później w oparciu o uzyskane prawo ochronne zablokowała sprzedaż firmie, która na rynku była pierwsza.

 

Głośne historie walk o prawa do marki.

Jak chronić nazwę handlową?W Polsce głośnym echem odbił się spór o markę wódki SASKA.

Stock Polska, który wprowadził ją na rynek został pozwany. Wtedy okazało się, że największy konkurent jest właścicielem słownego znaku towarowego SASKA. Policja zablokowała sprzedaż przez co producent tracił każdego dnia gigantyczne pieniądze. Finalnie strony zawarły ugodę w następstwie której przeniesiono prawa do znaku towarowego SASKA na Stock Polska.

Nie podano warunków ugody do publicznej wiadomości. Mówi się, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Domyślam się, że przeniesienie praw nie odbyło się za darmo.

 

 

Z tym problemem zetknęli się również producenci mleka Łaciate i Mlekovita.

Kradzież marki łaciateOba znaki towarowe zastrzegł im w Chinach jakiś troll. Teraz mają do wyboru albo się z nim dogadać albo rozpocząć długotrwały spór o unieważnienie tych praw. Zastanawiając się zbyt długo się jak chronić markę firmy dużo ryzykujesz. Ktoś może chcieć Ci ją przejąć.

 

O tych sprawach przeczytasz w Business Insider:

Kradzież marek Polskich producentów w Chinach

 

Spacyfikuj trolla zastrzegając swoją nazwę firmy

Jeżeli zastanawiasz się jak chronić nazwę firmy to w kontekście powyższego pamiętaj o jednym. Koszt rejestracji znaku jest wielokrotnie niższy niż spór o markę w sądzie. Tzw. “trademark trolls” uczyniły sobie z szantażowania przedsiębiorców stały biznes. Czasami wizja zablokowanej sprzedaży skłania takie firmy do zapłaty haraczu. Warto uwzględnić to zagrożenie w strategii ochrony swojej marki.

 

O samych trollach więcej mówię w poniższym nagraniu.

 

 

Jak chronić markę firmy poprzez rejestrację znaku towarowego?

Wszystko odbywa się w postępowaniu sprzeciwowym. Oznacza to, że o ile właściciele wcześniej zarejestrowanych znaków towarowych się nie sprzeciwią to dostaniesz ochronę. Pamiętaj jednak, że uzyskane prawo można próbować unieważnić przez następne 5 lat. To ostatnia deska ratunku dla firm, które nie zauważyły takiego zgłoszenia.

 

Całą procedurę dziele na 7 etapów:

  1. Wstępna analiza marki. Oceniam czy nazwa firmy nie jest np. określeniem opisowym jak “super fish” na akcesoria dla wędkarzy.
  2. Badanie zdolności rejestrowej. Tutaj poszukuję już kolizyjnych znaków towarowych z wcześniejsza datą zgłoszenia.
  3. Zgłoszenie znaku towarowego do ochrony. Przygotowuję wszystkie niezbędne dokumenty i składam je do Urzędu Patentowego.
  4. Okres sprzeciwowy. Trwa 3 miesiące i należy go cierpliwie odczekać.
  5. Decyzja o rejestracji znaku. O ile nikt nie złożył sprzeciwu powinieneś otrzymać warunkową decyzje o przyznaniu ochrony. Na tym etapie należy zapłacić za pierwszy 10 letni okres ochronny.
  6. Wydanie świadectwa ochronnego. Czeka się na to najczęściej kolejne 2-3 miesiące.
  7. Monitorowanie znaku towarowego. Po uzyskaniu ochrony na bieżąco pilnuję czy konkurencja nie zgłasza czegoś podobnego.

 

W Polsce na ochronę najczęściej czeka się 6-9 miesięcy.

 

Czy zlecać ochronę nazwy firmy rzecznikowi patentowemu?

Tutaj musisz rozważyć wszystkie za i przeciw. Tak jak w sądzie możesz bronić się samodzielnie, tak przed urzędem patentowym nie musisz działać z pomocą rzecznika patentowego. Spróbuj odpowiedzieć sobie jednak na dwa kluczowe pytania.

 

1. Czy mogę sobie pozwolić na błąd?

Zapytaj mnie o wycenę

Imię i nazwisko

Adres email

Treść wiadomości

+48 575 999 710

mikolaj@kancelarialech.pl

Jeżeli wejdziesz w markę, która narusza cudzy znak – grozi ci spór w sądzie. W najlepszym wypadku po kilku  latach będziesz musiał zmienić nazwę firmy. To oznacza zmarnowane pieniądze i czas. Znikniesz też z oczu klientom, którzy zaczęli Cię już kojarzyć na rynku.

Zwróć uwagę też na jeszcze coś. Spór sądowy nie jest normalną rzeczą. Wiele osób bardzo to stresuje, absorbuje myśli i… odciąga od robienia biznesu. Realne koszty procesu są jak granat wrzucony do pokoju. Nie można ich mierzyć jedynie pieniędzmi wydanymi na prawnika.

 

2. Czy stać mnie na to aby uczyć się całej procedury zgłoszeniowej?

Całkiem niedawno wróciła do nas duża firma. Kilka miesięcy temu jej wewnętrzni prawnicy powiedzieli, że nie warto korzystać z pomocy rzeczników patentowych. W końcu pilnowanie terminów na przedłużenie ochrony i monitorowanie co zgłasza konkurencja mogą robić we własnym zakresie.

Kiedy jednak delegowali do tego osobnego pracownika ten musiał się wszystkiego nauczyć. Jako, że nie był w tym biegły zajęło mu to masę czasu a i tak czuł się niepewnie. Sam wybłagał szefa aby te obowiązki wróciły do nas. Kiedy firma policzyła ile to wszystko kosztowało jego roboczo godzin uznali, że jesteśmy tańsi.

 

Pamiętaj, że twój czas nie jest wart 0 zł. Oceń ile zarabiasz i jaką wartość ma twoja godzina. Potem zastanów się czy warto poświęcić 10, 20, 30 godzin na uczenie się jak chronić nazwę firmy w Urzędzie Patentowym.

 

Czy po rejestracji nazwy mam pewność, że nie łamię prawa?

I tutaj Cię zaskoczę.

Rejestracja znaku towarowego nie stanowi potwierdzenia, że działasz legalnie. Samo zgłoszenie jest czynnością typowo formalną. Jeżeli Twoja marka narusza cudze prawa to z jednej strony taką rejestrację można unieważnić a z drugiej możesz zostać pozwany.

Często spotykam się z opiniami, że ktoś zastrzegł nazwę firmy i teraz może czuć się bezpiecznie. To tak nie działa! Zresztą jak już pisałem, rejestracji Twojej marki może dokonać za Twoimi plecami konkurencja.

Bezpieczeństwo zapewni Ci po pierwsze profesjonalne badanie znaku towarowego a później rejestracja. W trakcie badania rzecznik patentowy oceni czy w przypadku Twojej nazwy firmy nie występują jakieś przeszkody. Na przykład znaki podobne. Taka analiza będzie odpowiadała na pytanie czy taką marką w ogóle możesz się posługiwać.

 


 

Co grozi za naruszenie znaku towarowego?

Tak jak pisałem, właściciel zarejestrowanego znaku jest na silniejszej pozycji. W świetle prawa to jemu przysługują prawa do marki przynajmniej na terenie całej Polski. Teraz to ty w ramach obrony musisz wykazać, że nie naruszasz jego praw. Często jest to zadanie bardzo trudne. Z pewnością będziesz musiał przygotować masę dowodów na to, że np. działałeś w dobrej wierze ze swoją marką wcześniej.

 

Zakładając roboczo, że jednak naruszasz prawo, grozi ci m.in.:

 

1. Konieczność zmiany nazwy firmy

To często najdotkliwsza sankcja. Klienci bywają tak przywiązani się do marek, jakby to były ich dzieci. Nic w tym dziwnego. Dbają o nie, doglądają… dokarmiają reklamami. Kiedy informuję ich, że badanie dało wynik negatywny i muszą z danej nazwy zejść, często nie chcą mi wierzyć. Tylko, że trwanie w takiej nazwie oznacza groźbę pozwu.

 

2. Oddanie domeny internetowej

Domena internetowa to łakomy kąsek. Często firmy swoje strony pozycjonują więc taka witryna jest silna od strony SEO. Poza tym, o ile jest krótka i intuicyjna to wizerunkowo robi dobre wrażenie. Problem w tym, że jeżeli zawiera w sobie cudzy znak towarowy to może naruszać prawo. W takiej sytuacji da się Ci taką domenę odebrać siłą.

Z tym problemem borykają się nieautoryzowani sprzedawcy. Prowadzą w internecie sklep pod domeną np. www.sony.com.pl i po kilku latach dostają pismo od prawników. Jeżeli sprawa trafi do Sądu Polubownego ds. Domen Internetowych to spory są tam rozstrzygane błyskawicznie w 3-4 miesiące.

 

3. Usunięcie oferty na Allegro

Rejestracja znaku towarowego ma tę zaletę, że wystarczy zgłosić do Allegro fakt naruszenia prawa by usunąć oferty konkurenta. Czyli jesteś w stanie jednym mailem osiągnąć to co zwykle zajmuje kilka lat w sądzie. Znów jednak jest to bardzo niebezpieczne narzędzie… o ile to konkurent zastrzeże Twoją nazwę firmy.

Na podobnej zasadzie można usuwać oferty na Olx, Amazon, Facebook czy Etsy.com.

 


 

4. Wydanie bezpodstawnie uzyskanych korzyści

Od strony formalnej właściciel znaku towarowego może żądać od naruszyciela aby oddał mu zysk jaki uzyskał z naruszenia prawa. Czyli jeżeli w przeciągu pół roku zarobiłeś 50 tys. zł na sprzedaży odzieży to jest to kwota, której może chcieć Twój przeciwnik.

Z drugiej strony tą szkodę konkurent może wyliczyć inaczej. Wystarczy, że wskaże, że jego partnerzy biznesowi płacili mu np 2 tys. zł miesięcznie za możliwość używania jego znaku. Ty działałeś na rynku pod tą samą nazwą 3 lata więc należy mu się 72 tys. zł.

Przerażająca wizja prawda?

 

5. Oświadczenie w prasie.

Sąd może w wyroku zobowiązać cię do opublikowania ogłoszenia o określonej treści. Ono może znaleźć się na Twojej stronie www lub w prasie branżowej. Często nie jest to ani tanie ani miłe. Jest również wizerunkową katastrofą.

 

Jak chronić nazwę firmy – podsumowanie.

Często powtarzam, że 99% sporów o prawa do marki wynika z tego, że przedsiębiorca nie zarejestrował znaku towarowego. Oczywiście jeżeli ktoś zgłosi Twoją nazwę firmy to możesz takie prawo próbować unieważniać. Tyle tylko, że jest to kilkadziesiąt razy droższe niż sama rejestracja i może ciągnąć się latami. Poza tym na czas sporu możesz mieć zablokowane kanały sprzedaży.

Po kilku miesiącach możesz więc nie mieć za co prowadzić sporu.

W sporze możesz się powoływać na przepisy darmowe jako uzupełnienie formalnej rejestracji. Zresztą jeżeli dobrze zadbasz o swoją markę to konkurent będzie wolał zawrzeć ugodę. Nikt nie będzie chciał się bić, kiedy szanse na wygraną będą niewielkie.

Wniosek z tego jest taki, że lepiej być przezornym i przewidywać problemy, niż nerwowo reagować kiedy się pojawią. Mam nadzieję, że tym artykułem w wystarczająco prosty sposób wyjaśniłem Ci jak chronić nazwę firmy.

Jeżeli interesuje Cię zastrzeżenie wzoru przemysłowego, to musisz się nastawić na pewne koszty. Poniżej przedstawiam opłaty urzędowe z jakimi wiąże się cała ta procedura. Ich wysokość zależy m.in. od terytorium na jakie chcesz swoje produkty chronić. Jeżeli wszelkie formalności związane z rejestracją chcesz zlecić profesjonaliście, to udaj się do rzecznika patentowego.

 

 

Dlaczego warto zastrzec wzór przemysłowy?

Poprzez rejestrację wzoru przemysłowego chronisz wygląd przedmiotu.

Jest to o tyle istotne, że w dzisiejszych czasach oryginalny, charakterystyczny design decyduje o sukcesie rynkowym produktu. Często od strony jakościowej, towary z najwyższej półki są na podobnym poziomie. To co przekonuje konsumentów do zakupu, to z jednej strony rozpoznawalna marka, a z drugiej design. Tutaj świetnym przykładem może być firma Apple.


Wielu z moich klientów to firmy z branży meblarskiej. Ich właściciele powtarzają, że projektując nowe wzory mebli nie mają pewności czy rynek je przyjmie. A mówią to osoby w kilkunastoletnim doświadczeniem w branży. Spośród wprowadzonych na rynek np. kilkunastu modeli kanap, najczęściej tylko kilka sprzedaje się świetnie. Aby trafić w gusta kupujących producenci muszą zainwestować sporo środków w produkcję całej serii.

Wzory, które podobają się klientom decydują o rentowności całego biznesu.

Naturalnie więc zastrzegając ich wygląd, zyskuje się narzędzie do walki z nieuczciwą konkurencją. Życie bowiem pokazuje, że są firmy, które podpatrują konkurencję i kopiują jej flagowe produkty. No ewentualnie delikatnie je modyfikują starając się “obejść prawo”.

Przed taką sytuacją zabezpiecza zastrzeżenie wzoru przemysłowego.

Produkt wyraźnie podobny do zarejestrowanego wzoru – naruszy prawo.



[kliknij aby kontynuować…]

Jeżeli szukasz informacji ile kosztuje zastrzeżenie nazwy i logo firmy to dobrze trafiłeś. Wysokość opłat urzędowych zależy od terytorium ochrony, liczby klas towarowych oraz tego czy chcesz zastrzec nazwę czy logo firmy. Pamiętaj, że wszelkimi formalnościami może się dla Ciebie zająć rzecznik patentowy. Przeczytaj o cenach minimalnych za jego usługi.

 


Zastrzeżenie nazwy i logo firmy nie jest obowiązkowe.

Na samym początku powiem Ci, że prawo nie wymaga od Ciebie zastrzegania marki. Możesz prowadzić biznes wiele lat i nawet nie czuć takiej potrzeby. Tym bardziej, że istnieją przepisy, które w takim minimalnym stopniu chronią przedsiębiorców.

Tylko, że one nie są idealne.
 
Przykład:

Prowadzisz w Bydgoszczy przedszkole PROMYCZEK. Po kilku latach w Twojej okolicy konkurent otwiera obiekt o nazwie PROMYK. Powołując się na ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji możesz zmusić go do zmiany nazwy. Nic jednak nie wskórasz jeżeli takie przedszkole powstanie np. w Zakopanem.



Pamiętaj również, że nawet jeżeli wymyśliłeś oryginalną nazwę swojej firmy to niemal na pewno nie będziesz mógł powoływać się na prawo autorskie. Sądy powszechnie uznają, że choć teoretycznie pojedyncze słowo może być utworem, to w praktyce jest ono za mało oryginalne aby chroniło je prawo autorskie. Jak więc widzisz z faktu wymyślenia nazwy firmy przepisy nie dają Ci jeszcze żadnych uprawnień.
 
[kliknij aby kontynuować…]

Przedsiębiorcy coraz chętniej zastrzegają swoje marki. Na rynku robi się ciasno. Wchodząc w daną nazwę, musisz mieć pewność, że nie naruszysz tym prawa. Twoja firma jest wtedy trochę jak statek wpływający na pole minowe. Kapitan, który wie gdzie jest zagrożenie – ominie je. Takim kapitanem może być dla Ciebie rzecznik patentowy. Robiąc badanie znaku towarowego, sprawdzi czy nie ma jakiś przeszkód w rejestracji. A jeżeli są, to powie Ci jak je obejść.
 

 

Dostępność nazwy firmy – najczęstsze mity.

Mówiąc szczerze, w Polsce jest ogromny bałagan jeżeli chodzi o nazwy firm.

I nie jest to jedynie moja opinia, ale również eksperta z Urzędu Patentowego RP, z którym miałem okazję przeprowadzić wywiad.

Kiedy proponuję moim klientom badanie znaku towarowego (formalnie badanie zdolności rejestrowej znaku towarowego), często nie rozumieją po co to.

A wynika to z kilku powtarzających się mitów.

– 1 –
Wpisałem firmę do CEIDG/ KRS, więc działam legalnie.

Być może czujesz się bezpiecznie ponieważ nikt nie robił Ci problemu kiedy zakładałeś firmę. Gdyby było coś nie tak z jej nazwą, urzędnik na pewno zwróciłby na to uwagę.

Czyżby?

Wyobraź sobie, że na dzień pisania tego artykułu w rejestrze CEIDG było aż 400 działalności gospodarczych o nazwie TOMBUD. Możesz to samemu sprawdzić tutaj.

Prawda jest taka, że nikt nie wyręczy Cię w badaniu znaku towarowego. Często praca urzędnika ogranicza się do sprawdzenia czy prawidłowo wypełniłeś dokumenty. Odpowiedzialność za wybranie bezpiecznej nazwy spoczywa na Tobie.

Wpis do CEIDG lub KRS nie ochroni Cię w przypadku sporu.


[kliknij aby kontynuować…]

Zastrzeżenie nazwy i logo firmy w Urzędzie Patentowym wymaga wniesienia określonych opłat urzędowych. Koszt rejestracji znaku towarowego uzależniony jest zasadniczo od dwóch czynników. Z jednej strony od  zasięgu terytorialnego ochrony (im jest większy, tym cena będzie wyższa). Z drugiej, od ilości klas towarowych wskazanych w zgłoszeniu. Jeżeli formalnościami ma się dla Ciebie zająć rzecznik patentowy, to przeczytaj o stawkach minimalnych za jego usługi.

 


 

Marka firmy = magnes na klientów.

Przedsiębiorcy inwestują w reklamę oraz poprawę jakości obsługi klienta, aby pozytywnie wyróżnić się na tle konkurencji. Jeżeli im się to uda, klienci odwdzięczają się takiej marce zaufaniem. A to daje już konkretną przewagę konkurencyjną.

Podam Ci prosty przykład.

Co byś wybrał, telewizor SONY czy tańszy model, ale nieznanej marki?

Myślę, że większość osób dokonując zakupu nie kierowałaby się jedynie ceną. SONY gwarantuje, że jej towary poniżej pewnego poziomu nie schodzą.

Kupując telewizor tej marki zapewniamy sobie poczucie bezpieczeństwa.

Chcę przez to powiedzieć, że dobrze rozpoznawalna marka przyciąga klientów. Nawet jeżeli ta rozpoznawalność obejmuje tylko miasto, w którym działasz. Często to właśnie marka jest najcenniejszym aktywem przedsiębiorstwa.


Idealnie podsumował to John Stuart, dyrektor korporacji Quaker:

Gdyby trzeba było podzielić firmę, to oddałbym majątek,
halę produkcyjną i wyposażenie, a sobie zatrzymałbym markę.
I tak wyszedłbym na tym o wiele lepiej.

[kliknij aby kontynuować…]