Mikołaj Lech

rzecznik patentowy

Prawnik, specjalizuje się w prawie własności przemysłowej, zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz prawie autorskim.
[Więcej >>>]

zarejestruj znak towarowy
19 Wrz

Firmy podszywające się pod Urząd Patentowy – uważaj na nie!

Jeżeli zgłosiłeś do Urzędu Patentowego znak towarowy lub wzór przemysłowy możesz spodziewać się listu od oszustów. Proceder nie jest wcale nowy, a ostrzegają przed nim Urzędy Patentowe na całym świecie! Dobrze abyś był świadomy zagrożenia. W przypadku nieuwagi stracisz bezpowrotnie spore pieniądze.

Poniżej widzisz dzisiejszy zrzut ekranu z oficjalnej strony polskiego Urzędu Patentowego. W centralnym jej punkcie, nieustannie od wielu miesięcy widnieje ostrzeżenie przed firmami, które oferują odpłatne publikowanie informacji o znakach towarowych.

Uważaj na firmy podszywające się pod Urząd Patentowy!

 

Co jest celem oszustów?

Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to oczywiście chodzi o pieniądze…

Choć Urząd Patentowy kojarzy się ludziom zwykle z wynalazkami, najczęściej trafiają do niego sprawy związane z zastrzeżeniem firmowego logo. Można to łatwo wytłumaczyć. Każda firma posługuje się jakąś nazwą. Mało która z kolei jest tak innowacyjna, aby ubiegać się o patenty na swoje rozwiązania. Wiedzą o tym również oszuści, którzy w większości piszą właśnie w sprawach znaków towarowych. Cały proceder analizowałem już w artykule pt.: Zrobiłeś zgłoszenie? Oczekuj listu od naciągaczy! na moim pierwszym blogu. Znajdziesz tam całą listę pism, które otrzymali moi klienci.

Wzory przemysłowe to po znakach towarowych druga co do wielkości grupa spraw, która trafia do Urzędu Patentowego. I coraz częściej również wzory stają się celem naciągaczy.

 

Mechanizm działania

Zarówno znaki towarowe jak i wzory przemysłowe firmy mogą zgłaszać osobiście lub poprzez rzeczników patentowych. W każdym z tych przypadków należy spodziewać się korespondencji z Urzędem Patentowym. Raz , kiedy dostaniemy potwierdzenie zgłoszenia oraz w momencie wydania decyzji.

I na to właśnie czekają “kreatywni przedsiębiorcy“. Wysyłają do firm pisma, które w tytule, oraz symbolach sprawiają fałszywe wrażenie pisma urzędowego. Wszystkie łączy jedno – żądanie opłaty za publikację. Jeżeli list trafi do nieuważnej księgowej… pieniądze zostają wyrzucone w błoto. Jeżeli bowiem dokładniej im się przyjrzeć, łatwo zauważyć, że jest to nic innego jak oferta handlowa.

Firmy, które takie listy wysyłają, zabezpieczają się przed oskarżeniami o wprowadzanie w błąd, informując w nadesłanych dokumentach, że nie mają nic wspólnego z Urzędem Patentowym. Sam na jednym znalazłem taką adnotację aż w trzech miejscach! Jak się pewnie domyślasz wszystko było pisane mikroskopijną czcionką, w otoczeniu mało komu zrozumiałej “prawniczej papki”.

Mimo wszystko uważnie przyglądając się listom, łatwo zauważyć, że adresuje je prywatna firma.

 

Proceder dotyczy nie tylko Urzędu Patentowego

Schemat działania znany jest od dawna. Listy, które swoją formą przypominają dokumenty urzędowe otrzymują zarówno firmy jak i zwykli obywatele. Ostatnio szczególnie głośna była sprawa Krajowego Rejestru Pracowników i Przedsiębiorców. Niestety w tym przypadku ucierpiało dobre imię przedsiębiorcy, który już wcześniej działał pod tą nazwą, prowadząc zwykłą działalność gospodarczą. Zachęcam cię do obejrzenia reportażu, nakręconego przez dziennikarzy UWAGI:

UWAGA - Krajowy Rejestr Pracowników i Przedsiębiorców

Jak reagować na firmy podszywające się pod Urząd Patentowy?

Wydaje mi się, że niewiele można zrobić. Tak jak już pisałem, cały mechanizm opiera się o nieuwagę przedsiębiorcy. Być może myli się jeden na 10, może jeden na 100. Musi to być jednak na tyle duży procent, że proceder dramatycznie się nasila. Obecnie obserwujemy w trakcie naszej pracy zawodowej, że listy przychodzą falami. Chodzi pewnie o element zaskoczenia. Zanim firmy ostrzegą się między sobą, zanim zareagują kancelarie patentowe… płyną szerokim strumieniem pieniądze do naciągaczy. A są to kwoty niemałe. Zazwyczaj od 1 do 3 tyś zł.

Przy zgłoszeniach krajowych, moi klienci dostają takie listy  od czasu do czasu. Jeżeli jednak z ochroną wychodzą na Unię Europejską frekwencja wzrasta niemal do 100%. Jest wtedy niemal pewne, ze dostaną “oferty nie do odrzucenia”.

Dlatego drogi czytelniku bądź czujny i pamiętaj:

 

 Zrobiłeś zgłoszenie?

 Uważaj na firmy podszywające się pod Urząd Patentowy!

Mikołaj Lech

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Ania 9 maja, 2015 o 09:27

Jak dobrze, że trafiłam na pana bloga. Właśnie sama dostała takie pismo. Czy nikt nie jest w stanie sobie poradzić z tymi oszustami?

Odpowiedz

Mikołaj Lech 12 maja, 2015 o 09:05

Dzień dobry
Niestety na miejsce jednej formy pojawiają się 3 kolejne. Urząd Patentowy wysyłał tego typu przypadki na policję, ale efektów to nie przyniosło. Zresztą ostatnimi czasy pisma od naciągaczy są dobrze zredagowane (link). Mamy czarno na białym napisane, że to dobrowolna oferta. Tak więc ktoś zarabia na gapiostwie przedsiębiorców.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł. Jednak jeśli chcesz w ten sposób poprosić mnie o pomoc, skorzystaj z zakładki Kontakt.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Patentowa LECH Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Patentowa LECH z siedzibą w Bydgoszczy.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem mikolaj@lech.bydgoszcz.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: